Streamline / “Linia Ciagla”, Galeria im. Slendzinskich w Bialymstoku / fot. Jaroslaw Doroszkiewicz

Slowo

Refleksja oraz wywolane nia uczucie, ktore narodzily sie podczas kontemplacji gorskiego pejzazu u podnoza Himalajow staly sie zalazkiem tej opowiesci.

W zgielku i chaosie otaczajacego nas swiata zapomnielismy o tym, co nas naprawde karmi i odzywia. Zapomnielismy, ze mamy dusze, ktora pod warstwami iluzji cierpliwie czeka, az ja dostrzezemy. Kiedy jednak uda nam sie ja rozpoznac, wyruszamy w niezwykla podroz w glab siebie, w kierunku, skad nas wola. Do miejsca, w ktorym wszystko sie zaczyna. Do zrodla..

Kazdy, kto tego doswiadczyl wie, ze dusza potrzebuje przestrzeni, by moc sie w pelni objawic. Tym miejscem jest nasze wlasne wnetrze do tego uzyczone. By tam dotrzec, wystarczy sie zatrzymac. I zaczac po prostu byc. Nie zawsze jest to jednak proste. Za bardzo przywiazalismy sie do wlasnych wyobrazen przeslaniajacych prawdziwy obraz rzeczywistosci. Jesli chcemy go ujrzec, musimy przedrzec sie przez gaszcz zaslon. Za nimi kryje sie miejsce, w ktorym mozemy uslyszec tylko cisze i doswiadczyc jedynie pustki..

Obrazy wylonily sie z tej ciszy. Sa zapisem dochodzenia do pustki, w ktorej wszystko pojawia sie w nieskrepowanej, wolnej od znieksztalcen formie, bez filtrow i ram, wolne od narzuconych schematow. Bo tylko wtedy mozemy ujrzec rzeczy takimi, jakimi sa. A to calkowicie zmienia perspektywe, z jakiej patrzymy na zycie i sprawia, ze zmieniaja sie relacje z samym soba i ze swiatem. Zaczynamy dostrzegac, ze w istocie jestesmy tworcami rzeczywistosci. Tworzymy z „niczego”. Dochodzimy tez do tego, ze swiat zewnetrzny jest lustrzanym odbiciem tego wewnetrznego. Niczym wiecej. Otwiera sie przestrzen wolnosci wyrazonej w czulosci do tego, co jest i takiego, jakim jest. Pojawia sie akceptacja.

Proces tworczy to misterium dotykajace tego, co niepojete, rzadzace sie swoimi zasadami. Nie mozemy miec nad nim kontroli. To zjawisko spoza umyslu, a nawet spoza czasu i przestrzeni. Jedyne, co mozemy zrobic, to pozwolic sie temu wyrazic takim, jakim sie objawi i pozwolic temu wybrzmiec. Mozemy byc obserwatorami wlasnego procesu tworczego. Nie nazywac, nie definiowac, nie ograniczac. Wystarczy w ciszy i milczeniu patrzec i podziwiac, bo dotykamy nieskonczonosci zawierajacej w sobie wszystko. Po prostu byc obecnym, poniewaz tworzymy zawsze w chwili obecnej, a nasze zycie jest ciagiem polaczonych chwil, jak tytulowa linia ciagla bedaca ciagiem scisle polaczonych punktow rozciagajacych sie w nieskonczonosc. Bez poczatku i bez konca.

Obrazy wylaniajace sie z bezmiaru sa materialnym zapisem doswiadczen bedacych punktami na tej linii. Dzieki temu mozemy podazac za tym, co przeplywa. Przyjrzec sie z bliska zjawisku, ktore zaistnialo w drugim czlowieku i w pewnym momencie uswiadomic sobie wrazenie, ze to zjawisko jest tez integralna czescia nas samych, ze jest od zawsze czescia i naszego doswiadczenia. A teraz jedynie je rozpoznalismy.

Inspiracja do zapisania powyzszego Slowa bylo spotkanie z Iwona Zawadzka i jej wyjatkowa tworczoscia oraz towarzyszace mu niezwykle i niecodzienne rozmowy. Za co dziekuje. Z ogromna tez przyjemnoscia sie tym dziele..

Aleksandra Szumniak

untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
Pelzaz VI, oil on canvas, 115×125, 2017
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
Pelzaz VII, oil on canvas, 100×100, 2022
Pelzanie w dolinie, oil on canvas, 100×100, 2015
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022
Pelzaz V, oil on canvas, 65×75, 2017
Pelzaz iV, oil on canvas, 60×73, 2016
untitled / bez tytulu, 53×65, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 50×65, oil on canvas, 2022
Pelzaz, 80×80, oil on canvas, 2016
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 35×40, oil on canvas, 2022
untitled / bez tytulu, 38×55, oil on canvas, 2022